• Wpisów: 1171
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis: 2 dni temu, 08:16
  • Licznik odwiedzin: 180 898 / 3496 dni
 
samosiejka
 
.Edith.: Wszystko się zmienia, kac na drugi dzień jest niezmienny,
wyłonił się jak Atena z głowy Zeusa.
Weekend obfitujący w spotkania i alkohol.
Piątek po treningu, zaczęło się od orzechówki i chyba się na niej skończyło.
Nadmiar alkoholu wypadłszy z kieszeni rozbił na kostce brukowej.
Zobaczywszy ten smutny widok,rzekłam:
-Ideał sięgnął bruku.
Sobota, goście z Krakowa i 13 schabowych do ubicia.
Później spacer do lasu, grill, alko...
Niedziela, bociany i jazdy, w trakcie rybka w Jamborku po powrót na zawody.
W niedzielę dałam radę wypić tylko jedno piwo.
Źle ze mną.
Kiedyś tygodniowe maratony, teraz dwa dni wystarczą żebym się poddała.

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.